– Otwierać! Policja!

Dodane Policjanci,

– Otwierać! Policja!
– Nie zamawialiśmy policji, tylko prostytutki!
– Ale to sąsiedzi nas wzywali!
– Sąsiedzi wzywali, to niech sąsiedzi ru***ją.

Zatrzymuje drogówka młodego kolesia

Dodane Policjanci,

Zatrzymuje drogówka młodego kolesia i pyta się:
– Piłeś coś chłopcze? Bo coś mi wyglądasz podejrzanie!
– Nie!
– Hmm alkomat mamy zepsuty więc nie możemy sprawdzić czy czegoś nie dziabnąłeś, więc zadam ci pytanie jako test. Jak odpowiesz prawidłowo to cie puścimy.
– Spoko.
– Pierwsze pytanie. Jedziesz droga i widzisz dwa światła z naprzeciwka, co to może być?
– No samochód, nie?
– No tak, ale jaki? Audi, mercedes czy seat? No widzę ze chyba oblejesz test młodzieńcze! Dam ci szansę i zadam jeszcze jedno pytanie.
– Jedziesz drogą i widzisz jedno światło z naprzeciwka, co to jest?
– No wiadomo że motor!
– Eee, ale jaki? Suzuki, honda, czy kawasaki? No nic chłopcze oblałeś test.
Koleś wkurwił się nieziemsko, pomyślał chwile i nawija do gliniarza:
– Panie władzo, a czy ja mogę zadać pytanie?
– A no wal śmiało młody człowieku.
– Na poboczu drogi stoi blondynka w miniówce, z dekoltem aż jej cycki widać i zatrzymuje TIR-a. Kto to jest?
– No wiadomo, że k**wa!
– No tak. Ale kto? Twoja matka, żona, czy córka?

Kierowca ciężarówki pyta stojącego nad brzegiem rzeki policjanta:

Dodane Policjanci,

Kierowca ciężarówki pyta stojącego nad brzegiem rzeki policjanta:
– Jak tu można się przedostać na drugą stronę rzeki?
Policjant:
– Można przejechać przez rzekę, tu jest bardzo płytko.
Samochód wjeżdża do rzeki i znika pod wodą.
Policjant myśli sobie – Jak to jest, przed chwilą przeszła tędy kaczka i było jej ledwo po pas.

Policjant wysłał swoją żonę i dziecko na wakacje nad morze.

Dodane Policjanci,

Policjant wysłał swoją żonę i dziecko na wakacje nad morze. Po tygodniu dołączył do nich. Chciał szybko uprawiać seks ze swoją żoną.
– Nie, kochanie, nie możemy, dziecko patrzy.
– Masz rację, chodźmy na plażę.
Po chwili uprawiają seks na pustej plaży. Nagle pojawia się policjant.
– Natychmiast włóżcie swoje ubranie, wstydźcie się, nie możecie tego robić publicznie!
– Racja – powiedział mąż – to był moment słabości. Nie widzieliśmy się przez tydzień. Widzisz, jestem policjantem i byłoby bardzo dziwnie, gdybyś mnie ukarał.
– Nie martw się, jesteś kolegą po fachu i to jest Twój pierwszy raz. Ale już trzeci raz w tym tygodniu złapałem tę szmatę uprawiającą seks na plaży i tym razem zapłaci.

Komisariat policji. Dyżurka. Dzwoni telefon.

Dodane Policjanci,

Komisariat policji. Dyżurka. Dzwoni telefon. Dyżurny odbiera:
– Komisariat Policji, słucham?
– Dzień dobry. Czy to wasz komisariat wysyłał wczoraj wieczorem patrol na Lipową 74 mieszkania 3?
– Chwileczkę, już sprawdzam. Tak. Mieliśmy zgłoszenie naruszenia ciszy nocnej – głośna muzyka, krzyki…
– Mam prośbę. Czy możecie ich przysłać jeszcze raz? Zapomnieli zabrać czapkę i pistolet. No i zdjęcia obejrzą, fajne wyszły!

Jedzie ksiądz przez małą mieścinę, na głównym skrzyżowaniu

Dodane Policjanci,

Jedzie ksiądz przez małą mieścinę, na głównym skrzyżowaniu, tuż przed drzwiami komendy policji leży rozjechany pies. Ksiądz zdegustowany brakiem reakcji zatrzymuje auto, wchodzi na komendę i mówi:
– Panowie chciałem zwrócić uwagę, że przed waszymi drzwiami leży rozjechany pies i zero reakcji z waszej strony!
Na to gliniarz głupio się zaśmiał i mówi:
– Ja myślałem, że to wy jesteście od pogrzebów.
Ksiądz na to też z ironicznym uśmiechem:
– Przyszedłem zawiadomić najbliższą rodzinę.

Policjant zatrzymuje do kontroli samochód w którym jedzie młode małżeństwo z dzieckiem.

Dodane Policjanci,

Policjant zatrzymuje do kontroli samochód w którym jedzie młode małżeństwo z dzieckiem. Daje kierowcy alkomat.
– 0,8 promila – odczytuje wynik
– Panie władzo, macie zepsuty alkomat – odpowiada stanowczo kierowca. – Niech żona dmuchnie.
– Pańska żona też ma 0,8 promila – mówi po chwili policjant.
– Macie zepsute urządzenie i koniec. Niech dziecko dmuchnie.
– 0,8 promila – mówi policjant i zwraca się do kolegi:
– Janek, alkomat nam się zepsuł.
Samochód odjeżdża, a kierowca mówi do żony:
– Widzisz, kochanie. Mówiłaś, żeby Kubusiowi nie dawać. Zobacz – jemu nie zaszkodziło, a nam pomogło.

Jedzie sobie facet Mercedesem i widzi

Dodane Policjanci,

Jedzie sobie facet Mercedesem i widzi, że na poboczu stoi Syrenka z podniesioną maską. Facet myśli sobie „wezmę gościa no hol”. Zjechał na pobocze, i mówi do faceta:
– Jak zapali to niech pan zamruga światłami.
Nagle obok nich przejechało ze świstem BMW. Kierowca Mercedesa krzyczy:
– Jak to BMW ma być szybsze od Mercedesa?! Nigdy!
Wskoczył do samochodu i ruszył z piskiem opon. Gdy tak ścigali się ze sobą nie zauważyli stojącego na poboczu policjanta. Policjant nadaje przez radio:
– Niesamowite! Na trasie E456, jadą Mercedes i BMW z prędkością 200 km/h!!!
– No i co w tym niesamowitego?! – odpowiada głos z radia.
– No to, że za nimi jedzie Syrenka i mruga światłami, żeby ustąpili jej z drogi!

Policjant zatrzymuje kierowcę za przekroczenie prędkości…

Dodane Policjanci,

Policjant zatrzymuje kierowcę za przekroczenie prędkości…
– Poproszę prawo jazdy…
– Niestety, nie mam prawa jazdy. Zabrano mi uprawnienia już 5 lat temu.
– Dowód rejestracyjny poproszę…
– Nie mam. To nie jest mój samochód, jest kradziony.
– Samochód jest kradziony?!
– Dokładnie, ale prawdę mówiąc – chyba widziałem dowód rejestracyjny w schowku, kiedy chowałem tam pistolet…
– Ma pan pistolet w schowku?!
– No tak. Tam go włożyłem, po tym jak zastrzeliłem właścicielkę tego samochodu i schowałem ciało w bagażniku.
– W bagażniku jest CIAŁO?!!
– No przecież mówię…
W tym momencie policjant zawiadamia komendę. Po 5 minutach antyterroryści otaczają samochód. Dowodzący akcją podchodzi do kierowcy.
– Prawo jazdy poproszę…
– Proszę bardzo – kierowca pokazuje jak najbardziej ważne prawo jazdy.
– Czyj to samochód? – pyta komendant.
– Mój. Proszę, oto dowód rejestracyjny.
– Proszę wolno otworzyć schowek i nie dotykać schowanej tam broni…
– Proszę bardzo, ale nie ma tam żadnej broni.
– Proszę otworzyć bagażnik i pokazać leżące w nim ciało.
– No problem, ale jakie ciało?!
– Zaraz, zaraz! – mówi kompletnie zdezorientowany policjant. – Kolega który pana zatrzymał powiedział, że nie ma pan prawa jazdy, dowodu rejestracyjnego, samochód jest kradziony, w schowku jest broń, a w bagażniku ciało…
– He, he! – odpowiedział kierowca. A może jeszcze panu powiedział, że przekroczyłem prędkość?

Drogówka zatrzymuje pirata.

Dodane Policjanci,

Drogówka zatrzymuje pirata. Policjant podchodzi do kierowcy.
– Dzień dobry przekroczył pan dozwoloną prędkość będą punkciki i mandacik.
Na to kierowca:
– Panie policjancie. Niech pan nie pisze tego mandatu.
Policjant mówi do kolegi:
– Mieciu pisz!
– No bardzo proszę po 50 zł na głowę i zapomnimy o wszystkim – mówi kierowca.
Policjant nieustępliwie:
– Mieciu pisz!
– No dobra 100zł na głowę, ale nie pisze pan.
– Mieciu pisz!
Zdesperowany kierowca powtarza:
– No dobra 200zł na głowę, ale niech pan nie pisze.
– Mieciu pisz!
Na to zdenerwowany kierowca odpowiada:
– To ch*j wam w dupę!
Policjant:
– Mieciu nie pisz pan chce się dogadać.