Baba postanowiła popełnić samobójstwo:

Dodane 25 lutego 2013, w Baba,

Baba postanowiła popełnić samobójstwo: Kupiła pistolet, ale nie wie gdzie sobie strzelić, żeby nie bolało i żeby umrzeć od razu. Przypomniała sobie, że ma znajomego lekarza. On na pewno będzie wiedział jak to zrobić.
Idzie do niego i mówi:
– Źle mi w życiu. Wszystko mi zbrzydło. Chcę popełnić samobójstwo, tylko mi poradź gdzie sobie strzelić, żeby skończyć z sobą od razu.
Lekarz mówi:
– Najpewniej i najszybciej będzie jak sobie strzelisz, tak na trzy palce pod piersią.
Baba strzeliła w kolano…

Przychodzi kobieta do apteki:

Dodane 25 lutego 2013, w Baba,

Przychodzi kobieta do apteki:
– Macie jakiś naprawdę skuteczny środek na odchudzanie?
– Tak. Plastry.
– A gdzie się je przykleja?
– Na usta.

Przyszła baba do lekarza i mówi:

Dodane 25 lutego 2013, w Baba,

Przyszła baba do lekarza i mówi:
– Panie doktorze, mam cukrzycę, kamicę nerkową, nadciśnienie, powiększoną tarczycę, jaskrę, kamienie w pęcherzyku żółciowym, nadkwasotę, niedowład prawej ręki, grzybicę, miażdżycę, łuszczycę, niedosłuch, reumatyzm, skoliozę…
– Mój Boże! – załamuje ręce lekarz.
– A czego pani nie ma? – pyta.
– Nie mam zębów, panie doktorze.

Na werandzie siedzą sobie w bujanych fotelach dziadek z babcią

Dodane 25 lutego 2013, w Baba,

Na werandzie siedzą sobie w bujanych fotelach dziadek z babcią. Nagle babcia wali dziadka w łeb tak, że ten spada z werandy prosto w krzaki. Dziadek, wyczołgując się, pyta ze zdumieniem:
– A to za co było?
– A za to, że masz małego ptaszka!
Dziadek wgramolił się na werandę, usiadł w swoim fotelu bujanym, i po chwili nagle: łup! – babcię w głowę. Tym razem ona ląduje w krzakach.
– A to za co?! – pyta babcia.
– A za to, że wiesz, że są w różnych rozmiarach.

Przychodzi baba do lekarza i mówi:

Dodane 25 lutego 2013, w Baba,

Przychodzi baba do lekarza i mówi:
– Panie doktorze mój mąż zachowuje się dziwnie. Codziennie rano wypija kawę, a następnie zjada filiżankę i zostawia uszko.
Lekarz po chwili odpowiada:
– Faktycznie to dziwne, uszko jest przecież najsmaczniejsze.

Przychodzi baba do lekarza z całym workiem papieru toaletowego:

Dodane 25 lutego 2013, w Baba,

Przychodzi baba do lekarza z całym workiem papieru toaletowego:
– Po co to pani?
– Bo słyszałam, że z pana jest zasrany specjalista.

Przychodzi baba do lekarza, lekarz jej każe oddać mocz do analizy.

Dodane 25 lutego 2013, w Baba,

Przychodzi baba do lekarza, lekarz jej każe oddać mocz do analizy.
– Gdzie mam go oddać?
– Do słoika – stoi na szafie.
Lekarz wychodzi z pokoju, wraca za 5 minut i widzi cały pokój zasikany
– Co pani narobiła?
– A myśli pan, że to tak łatwo nasikać do słoika stojącego na szafie?

Przychodzi baba do apteki i mówi do aptekarza, że chce kupić arszenik

Dodane 25 lutego 2013, w Baba,

Przychodzi baba do apteki i mówi do aptekarza, że chce kupić arszenik.
– Po co pani arszenik? – pyta aptekarz.
– Chcę otruć mojego męża, który mnie zdradza.
– Droga pani, nie mogę pani sprzedać arszeniku, aby pani zabiła męża, nawet w przypadku gdy sypia z inną kobietą.
Na to kobieta wyciąga zdjęcie, na którym jej mąż kocha się z żoną aptekarza.
– Oooo! – mówi aptekarz – Nie wiedziałem, że ma pani receptę!

Przychodzi kobieta do lekarza i mówi:

Dodane 25 lutego 2013, w Baba,

Przychodzi kobieta do lekarza i mówi:
– Panie doktorze,jestem w 3 miesiącu ciąży a jeszcze mi się brzuszek nie zaokrąglił…
Lekarz na to:
– Hmmmm… a jadła panie jabłka, odpoczywała, ćwiczyła?
Kobieta:
– Nie, a trzeba?
– Oczywiście że trzeba.
Za kilka miesięcy znowu przychodzi ta sama kobieta i mówi:
– Panie doktorze jestem już w 6 miesiącu ciąży, a jeszcze mi się brzuszek nie zaokrąglił…
– A jadła pani pomarańcze,ryby?
– Nie, a trzeba?
– Oczywiście że trzeba
Za kilka miesięcy znów ta sama sytuacja i kobieta mówi:
– Panie doktorze jestem w 9 miesiącu ciąży, a jeszcze mi się brzuszek nie zaokrąglił
– Hmmm… A kochała się pani z mężem?
– Nie, a trzeba?

Przychodzi baba do lekarza z żabą na głowie.

Dodane 25 lutego 2013, w Baba,

Przychodzi baba do lekarza z żabą na głowie.
– Co pani dolega? – pyta lekarz.
– Nie wiem, coś mi się do dupy przykleiło… – Odpowiada żaba.